Jestem teraz na zawodach balonowych i szczerze mówiąc nigdy nie myślałem, że to taka fajna zabawa - do rzeczy jednak.
Moim zdaniem żeby zwiększyć popularność naszych zawodów musimy się dogadać z innymi sekcjami aby na jednym lotnisku rozgrywać parę np. Mistrzostw Polski w różnych dziedzinach. Wydaje mi się, że np. balony z szybowcami wogóle ze sobą nie kolidują, z założenia balonami lata się jak nie ma termiki. Można by też włączyć inne dyscypliny do programu takie żeby ze sobą nie kolidowały lub aby mozna było je w miarę łatwo pogodzić ze sobą.
Spróbuje załatwić namiary na komisję balonową i te tematy z nimi przedyskutować choć myślę, że oni nie mają problemów z widowiskowością i nie wiem czy będą zainteresowani.
Niedługo wszyscy w komisji dostaną ode mnie maila z prezentacją nt. problemów związanych z medialnością sportów lotniczych, myślę że jest to temat w którym można bardzo wiele zdziałać.
Pozdrawiam,
Karol.
Karol, bardzo mi się podoba pomysł wspólpracy z baloniarzami. Jeśli nawet nie uda nam się zorganizować wspólnych zawodów w tym samym czasie, może warto zadbać o to, żeby przy okazji jakiejś innej może nie sportowej imprezy ściągnąć na lotnisko balony. Nim nas więcej - tym więcej szumu w mediach.
Myślę, że ten pomysł trzeba będzie podsunąć organizatorom zawodów szybowcowych.
Odkryli to już organizatorzy WAG. Połączenie kilku sportów poprawia medialność imprezy.
Bardzo ciekawe były akrobacje na paraglajtach, ale do tego potrzebny jest zbiornik wodny w którym w razie awarii lądują. Nie wiem też czy u nas są napaleńcy którzy się tym zajmowali.
http://www.youtube.com/watch?v=msE9U8ybIPQ&feature=related
Artystyczna halowa akrobacja modeli. Piękna sprawa.
http://www.youtube.com/watch?v=Hl0EXJ0RUkA
Tzw Pylon racing to też impreza która nie koliduje z szybowcami, bo potrzebują spokojnej atmosfery.
http://www.youtube.com/watch?v=gZrjSGZA37M&feature=related
Swap
http://www.youtube.com/watch?v=g9GCjPo4zu8&feature=PlayList&p=B6F5EC34D26A64F2&index=0&playnext=1
Myślę, że najbardziej potrzeba zawodów, które odbywają się w tym samym czasie by zająć widzów, gdy wyścig jest daleko od lotniska i które można wstrzymać w ciągu kilku minut w czasie dolotów.
Jednak po przekroczeniu pewnej masy krytycznej w ilości sportów szybowce stają sę mało "ustawne" z powodu uzależnienia od pogody i schodzą na dalszy plan.
Sebastian Kawa
Chyba już na bardziej dalszy plan nie da się ich zepchnąć ;)
W każdym razie, na takim łączeniu powinno przede wszystkim zależeć organizatorom aby ściągnąć na lotnisko jak najwięcej ludzi. Tylko czy przypadkiem tak naprawdę zależy na tym organizatorom? Przecież tymi ludźmi ktoś i jakoś musi się zająć?
k.
Myślę, że dobry, działający system
trackingowy znakomicie podniósłby medialność zawodów. Mam na myśli taki
system, za pomocą którego mieliśmy okazję oglądać Grand Prix w Chile.
Przekaz był poprzez Silent Wings wraz z komentarzem. To znakomicie
podnosi oglądalność zawodów, a co za tym idzie medialność. Im więcej
kibiców, tym większe zainteresowanie mediów.
Pozdrawiam,
MS
Czy to będzie SilentWings, czy tylko Google Maps - według mnie nie jest aż tak istotne. SW daje śliczne obrazki, ale po pół godzinie oglądania i tak się nudzą i wystarczyłby sam rzut z góry. Za to bardzo sobie ceniłem przekaz wideo, jaki robiono w Chile. Był komentarz, były ujęcia inne niż tylko ekran SW (krótkie wywiady, pokazanie lotniska, nawet raz próbowali pokazać doloty) i nawet był czat, na którym kibice mogli sobie pokrzyczeć a przy okazji zadać pytanie organizatorom. Nieco mniej wypasiona relacja była w Turynie.
W każdym razie sam goły tracking to trochę mało, zwłaszcza dla osób nie będących szybownikami. Stream wideo ma tą zaletę, że nie trzeba instalować specjalnego oprogramowania - wystarczy adres strony i każdy może obejrzeć.
Inny świetny pomysł, to krótkie relacje TV, jakie pojawiały się podczas zawodów w Ostrowie. Być może udałoby się tego typu kilkuminutówki z każdego dnia "sprzedać" jakiemuś wakacyjnemu programowi TV dla młodzieży.
Przede wszystkim musimy zadać sobie pytanie co chcemy osiągnąć? Czemu ma służyć zwiększenie naszej popularności? Jaką cenę jesteśmy w stanie za to ponieść? Itd.?
Chcemy zwiększyć naszą popularność aby:
Najlepszym chyba pomysłem byłoby robienie pikników - weekendów na lotnisku podczas zawodów z racji tego iż większość ludzi weekendy ma wole i nudne.
Więcej ludzi? Musimy zatem postawić się w roli zwykłego "gapia", czego on oczekuje jak już przyjedzie z rodziną na lotnisko? Potrzebuje moim zdaniem:
Cóż, oczywiście nie da się takich imprez zrobić bez nakładow finansowych, ale to powinno się opłacić, może nie za pierwszym razem ale z czasem? Chyba najwiekszy problem jest w tym iż na początku trzeba chcieć, później mieć kim i nie obiecywać darmowych szkoleń tylko szczególnie młodzieży zapłacić za pomoc, wtedy za rok znowu będą chcieli pomagać.
Oczywiście rzucam pomysł, ale poprzez integracje naszych zawodów możemy zintegrować środowisko lotnicze, poznać o co chodzi w innych sportach lotniczych, polatać innym statkiem powietrznym niż szybowiec.
Problemem mogą być miejsca noclegowe, my sami i tak mamy bardzo liczne zawody, co jeśli dodamy do tego inne dziedziny lotnicze? Gdzie pomieścić 500 osób?
Pozdrawiam, Karol.
Witam Szanownych Pilotów i sympatyków lotnictwa. Bardzo podoba mi się pomysł połączenia zawodów np szybowcowych z innymi formami sportu lotniczego. Lubię wpadać na Żar (bo mam blisko) i popatrzeć jak rywalizują zawodnicy. Jednak kiedy odejdą w trasę, to po prostu są nudy i trzeba zająć sobie czymś czas. Spoglądanie na tracking przez internet jest wtedy jedyną możliwością sprawdzenia co się dzieje tam "u Was". Problemem jest np brak dostępu do internetu hotspot (być może o czymś nie wiem, bo informacji nie znalazłem na miejscu). Tak sobie pomyślałem kiedyś, że fajny byłby jakiś prosty telebim. Można by się piwka napić i spoglądać co się dzieje na trasie. Temat ze streamingiem online (kamerki zamontowane na szybowcach) jest niesamowicie ciekawy, jednak tutaj zderzamy się z brutalną rzeczywistością- koszty. Ale i to jest do przeskoczenia.
Można by w czasie, kiedy szybowce są w trasie zorganizować np pokazy zdalnie sterowanych modeli, lub jakieś konkurencje mało znanej dyscypliny jaką jest akrobacja paralotniowa, lub jakieś konkurencje paralotni z napędem. Albo mały piknik w stylu tego co się teraz na Żarze dzieje. Pomysłów jest mnóstwo. Jedynym problemem jest "wbicie" się w dobre warunki pogodowe.
Z pewnością takie zabiegi uczyniły by konkurencje szybowcowe bardziej ciekawymi dla szerszego grona ludzi. Myślę, że siła jest w działaniu razem.